Czy przeżyjesz miesiąc za 1200 zł? (Emerytura - cz. 1)


Wydaje Ci się, że do emerytury jeszcze daleko? To bardzo złudne przekonanie, bo nawet jeśli pozostało Ci jeszcze ponad 20 lat, to już jest ostatni dzwonek, by o nią się zatroszczyć.

Chyba nikt nie ma już złudzeń, że emerytury nie przeżyjemy z pieniędzy, które będzie nam wypłacał ZUS. Nieprzypadkiem skrót ZUS jest żartobliwie odczytywany jako Zakład Utylizacji Staruszków. Co jednak zrobić, by emerytury nie przeżyć w ubóstwie?

Już w tej chwili na 40 emerytów składa się 100 osób czynnych zawodowo (czyli płacących składki na ZUS). Za 10-20 lat sytuacja będzie jeszcze gorsza, bo społeczeństwo się cały czas starzeje. Tzn., że żyjemy coraz dłużej, a dzieci rodzi się coraz mniej. Problem ten nie dotyczy tylko Polski, ale pogłębia się na całym świecie, a zwłaszcza w krajach rozwijających się.

Optymistyczne prognozy mówią, że dzisiejsi 40-latkowie mogą spodziewać się emerytury w wysokości 1/4  obecnych dochodów. Nie ma co liczyć, że rząd coś dołoży do tego, bo już teraz finanse przeznaczone na emerytury są w opłakanym stanie. Lepiej już było - teraz trzeba samemu zadbać o emeryturę.


Ile w ogóle potrzebujesz pieniędzy na emeryturę?

Wyobraź sobie, że właśnie dożywasz wieku emerytalnego. Kończysz pracę zawodową dającą Ci dotychczasowe dochody i zaczynasz życie emeryta finansowane z tego co wypłaci ZUS + to, co zdołałeś odłożyć w ciągu swojego życia poza państwowym systemem.

Oczywiście nikt nie wie dokładnie, jak długo będzie żył. Na naszą długość życia wpływa wiele czynników - między innymi to, jak dzisiaj dbamy o zdrowie. Aby jednak dokonać pewnej symulacji, posłużmy się statystyką.

Przeciętnie Polak żyje na emeryturze 21 lat.

Przyjmijmy, że w ostatnim roku zarabiałeś 3500 zł na rękę. Mimo, że nie masz już wydatków na dzieci, zapewne kredyt mieszkaniowy lub samochodowy już dawno spłaciłeś, odpadły też inne wydatki wieku średniego, to jednak życie pokazuje, że wraz z wiekiem pojawiło się mnóstwo nowych wydatków (głównie związanych ze zdrowiem - a raczej z jego brakiem) i wydajesz niemal wszystko, co dostajesz.

Żegnasz się ze swoją pracą, odbierasz ostatnią pensję i być może jakąś nagrodę lub premię, i udajesz się na zasłużony odpoczynek.

Pierwszy miesiąc emerytury jest wspaniały, bo masz wreszcie czas dla siebie a pieniędzy starcza Ci prawie na wszystko. Wszak masz jeszcze ostatnią pensję i być może premię lub odprawę.

Tymczasem zgodnie z tym, czego należy się spodziewać, od następnego miesiąca ZUS zaczyna wypłacać Ci comiesięczną emeryturę w wysokości mniej więcej 1200 zł (1530 zł brutto - bo emerytury są opodatkowane tak samo jak pensje). 

A zatem nagle brakuje Ci miesięcznie około 2000 zł na codzienne wydatki.

Skąd więc wziąć te pieniądze?

Pomysłów jest wiele. Najczęściej emeryci chwytają się tego, że pracują dłużej niż do ustawowego wieku emerytalnego, dzięki czemu ich kapitał rośnie. Rok więcej pracy może nam podnieść późniejszą emeryturę o ok. 200 zł brutto. Ale to nadal nie rozwiązuje problemu, bo musiałbyś pracować do 75 roku życia, by wypracować znacząco większą emeryturę. Jeśli nie masz jeszcze 40 lat i czujesz się zdrowy i silny, to może myślisz, że nie ma z tym problemu - ale popatrz na swoich rodziców lub dziadków - oni też kiedyś mieli 40 lat i byli pełni sił.

Dlatego tak ważne jest, aby odkładać na emeryturę dużo wcześniej, bo mądre oszczędzanie pozwoli nam zgromadzić odpowiedni kapitał, który będzie procentował z roku na rok! 

Jak to robić?

Zapraszam do drugiej części, w której pokażę jak mądrze zadbać o swoją emeryturę.

A tymczasem życzę mądrych decyzji finansowych!


P.S. Jeśli już wiesz, że opłaca się zacząć jak najwcześniej - napisz do mnie. Wspólnie znajdziemy najlepszy dla Ciebie produkt oszczędnościowy. 

Pisz na maila: borowczakmaciej@gmail.com lub na messenger: https://www.facebook.com/mblepszejutro


I BUILT MY SITE FOR FREE USING